Blogerka ujawnia BOLESNĄ PRAWDĘ o fit zdjęciach na Instagramie: "Nikt nie uwierzy, że od 2 lat ćwiczę"

Dziecko Piątek, 25 sierpnia 2017
Udostępnij

Instagramowy świat od zawsze wmawia nam, że perfekcyjne życie naprawdę istnieje. Blogerki, modelki i celebryci zasypują nas idealnymi zdjęciami przedstawiającymi luksusy i wysportowane ciała, o których zwykłe Internautki mogą tylko pomarzyć.

20-letnia blogerka ujawniła właśnie, czym różni się jej prawdziwa figura od tego, co z zasady publikowane jest na Instagramie. Okazuje się, że perfekcyjne ciało z sieci w rzeczywistości wygląda o wiele gorzej, ale... to wcale jej nie martwi!

„Instagram kontra prawdziwe życie. Gdybym zobaczyła zdjęcie po lewej stronie rok temu - na pewno pomyślałabym o swoim ciele bardzo negatywnie. Doszłabym do wniosku, że bardzo ciężka praca nad moją sylwetką nie przyniosła skutku. Na pewno nikt nie uwierzy, że od 2 lat ćwiczę, a jeśli tak, to po prostu się nie staram.Ale prawda jest taka, że każde ciało wygląda inaczej. Żadna pupa nie wygląda na krągłą i wypukłą pod każdym kątem. Żadne ciało nie wygląda identycznie z różnych perspektyw. Nie rezygnuj i nie ograniczaj ulubionych dań i napojów, żeby wyglądać dobrze na wakacjach albo żeby móc założyć bikini, bo pod jakimś kątem zawsze będzie wydawało ci się, że wyglądasz niekorzystnie.Zamiast tego ćwicz i jedz zdrowo, bo dzięki temu czujesz się dobrze. Nie po to, żeby się katować. Zacznij kochać i akceptować swoje ciało ze wszystkimi rzekomymi wadami, bez względu na to, pod jakim kątem na nie spoglądasz. Nie staraj się dopasować do społecznych oczekiwań dotyczących piękna. Nie możesz nienawidzić siebie z powodu gorszych zdjęć. One nie definiują cię jako osoby. Wyglądasz najlepiej, kiedy żyjesz pełnią życia i jesteś szczęśliwa.Nie ma powodu, byś się aż tak przejmowała. Życie nie polega na ciągłym rywalizowaniu, kto wygląda lepiej. Musimy wreszcie zaakceptować, że naszym zadaniem nie jest tylko podobanie się wszystkim wokół przez całą dobę. To chory pomysł. Jesteś idealna taka, jaka jesteś” - przekonuje.

Po publikacji zdjęć, w stronę blogerki posypały się tysiące gratulacji za odwagę. Podzielacie jej zdanie?

Źródło: www.boredpanda.com