Młoda matka zostawiła dziecko, a teraz... chce je odzyskać. Wszystko przez 500+

Dziecko Niedziela, 30 lipca 2017
Udostępnij

18-letnia Klaudia Ż. z Podlasia wystąpiła do sądu o przyznanie opieki nad córką, którą porzuciła niedługo po porodzie. Mała Lena trafiła pod troskliwą opiekę ojca i babci, lecz sąd przychylił się do wniosku matki. 

Jak czytamy w "Fakcie", 2-letnia Lena jest owocem wpadki dwojga uczniów z suwalskich szkół. Klaudia urodziła córkę w wieku 16 lat i najwyraźniej nie była jeszcze gotowa do roli matki. Ojciec dziecka, Cezary (20 l.) wyznaje, że podczas ciąży dziewczyna nie dbała o zdrowie - imprezowała, piła alkohol, paliła papierosy oraz zażywała duże dawki relanium. Tuż po porodzie podjęła decyzję, że chce zostawi córkę w szpitalu. Ostatecznie jednak dzieckiem zajęli się tata i babcia.

Po 4 miesiącach Klaudia oznajmiła rodzinie, że wyjeżdża.

Rzuciła tylko, że jest młoda i chce się wyszaleć, a nie siedzieć w gównach - mówi w rozmowie z "Faktem" tata Leny.

Wizyty matki były coraz rzadsze, aż w końcu przestała interesować się córką. Jednak gdy uzyskała pełnoletność, nagle ponownie chciała mieć Lenę przy sobie. Ojciec twierdzi, że Klaudia bynajmniej nie przez miłość starała się odzyskać opiekę nad porzuconym dzieckiem. Jego zdaniem, gdy tylko zorientowała się, że może pobierać świadczenie z programu 500+ jako samotna matka, natychmiast podjęła walkę o dziecko.

Wynajęła adwokata i założyła sprawę o wydanie jej Leny. Sąd bez mrugnięcia okiem zabrał wnusię, tłumacząc, że dziecko powinno nawiązywać więzi z matką. Mimo że w tym samym sądzie toczy się postępowanie o odebranie Klaudii praw rodzicielskich ze względu na porzucenie córki - mówi "Faktowi" babcia dziewczynki.

-Dzień Ojca powinien być dla mnie najszczęśliwszym dniem w roku, jednak sąd zmienił go w najgorszy - żali się ojciec małej Leny.